środa, 29 czerwca 2016

Miniaturka I Lucmione

To były walentynki. Tak pamiętam to dokładnie. Nie poznałam w tedy własnego salonu. Był przyozdobiony balonami w kształcie serca. Było ich pełno. Na lampie, przywieszone do uchwytów szafek, magicznie zwisały z sufitu. Po prostu wszędzie. I w tedy mi się oświadczył. W słoneczny dzień.  Przyszłam później z pacy, bo miałam do wydania jeszcze parę dodatkowych egzemplarzy "Proroka Codziennego". Kiedy tylko weszłam do salonu usłyszałam romantyczną muzykę. Pewnie sam ją skomponował-umiał. Z wrażenia zabrakło mi powietrza. Poprowadził mnie do krzesła i zachęcił ręką bym usiadła. Zrobiłam to posłusznie, a on klęknął na prawe kolano, wyciągnął czerwone pudełeczko, otworzył je i ujrzałam piękny pierścionek z brylantem. Nigdy nie żałowaliśmy pieniędzy, bo nigdy nam nich nie brakowało. Odezwał się spokojnym głosem:
-Hermiono Jean Granger czy sprawisz, że moje serce będzie promieniało radością i  zostaniesz moją żoną?
-Oczywiście Lucjuszu!-i zarzuciłam mu ręce na szyję. Teraz wspominam te chwilę, siedzę na TYM SAMYM krześle, o TEJ SAMEJ porze. Nie widziałam go od 20 lat. Tak. Wiem. Długo. Czas szybko płynie. Nie mam dzieci ani wnuków. Nie mam nic oprócz tego domu, który budzi wspomnienia i pierścionka. Tak. Nie zdjęłam go. Nadal mam nadzieję, że ten list na którym widniało tylko 6 liter układających się w wyraz "Wybacz" to przeprosiny, że odszedł. Nie wiem czy na zawsze. Pewnie tak. Nie wiem dlaczego uciekł. Może bał się czegoś? Wiem tylko, że ma żonę Narcyzę i syna Dracona. Nie kontaktuje się ze mną to ja także nie jestem nachalna. Żyje w samotności przez 20 lat. Od kiedy odszedł z nikim innym się nie związałam. Nie potrafiłam. Moje serce należało do niego i nadal należy. Kto dostanie ten dom po mojej śmierci?- nie wiem. Wiem tylko tyle, że gałąź drzewa genealogicznego urywa się w miejscu gdzie pisze "Hermiona Granger Malfoy"



***
Hej, wróciłam! Może jutro dodam pierwszy rozdział! Cieszycie się? Bo ja bardzo! Oto mała miniaturka dla was! Trochę odchodzi od głównego tytułu bloga bo miniaturka to "Lucmione" (Lucjusz i Hermiona). No chciałam by jego synem był Draco więc no... Przepraszam jak komuś to przeszkadza ale taką miałam "zachciankę". Mam nadzieję, że się miło czytało :)
#Czarna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz