środa, 29 czerwca 2016

Rozdział I

To był słoneczny dzień. Szłam korytarzem Hogwartu gdy nagle zobaczyłam swojego chlopaka- Dracona Malfoy'a. Był to blondyn o szarych tęczówkach. Ślizgon. Większość uczniów ze Slytherinu się z nas śmiała że Król Slyherinu związał się z Gryffonką. W dodatku z prymuską jak nie kujonką! Jednak my to
ignorowaliśmy. Najważniejsza przecież jest miłość! Na jego widok wszystkie książki które właśnie trzymałam wypadły mi z rąk. Roześmiał się jak zwykle na mój widok. Policzki mi zaróżowiały. Zawsze mnie zawstydzał. Może temu że on był taki przystojny i męski a ja...?
-Cześć kotku- podszedł do mnie, dał mi całusa w policzek i zaczął mi pomagać w zbieraniu książek- Jak zwykle wszystko ci wylatuje z rąk na mój widok?- zarechotał
-Weź przestań- skarciłam go- Wcale nie jesteś taki ładny jak ci się wydaje- skłamałam. Był najlepszym i najładniejszym chłopakiem jakiego mogłam sobie wymarzyć! Chwilę potem pomógł mi wstać. Wziął moją głowę w jego dlonie i z czułością pocałował w usta.
-Yyyy... nie powinniśmy iść na eliksiry?- zapytałam lekko zmieszana
-Nie- odpowiedział pewnie- Bo na nie nie idziemy- mrugnął do mnie
-Co?! Przecież zawalimy szkołę!- wybuchłam niespodziewanie- Przepraszam- bąknęłam pod nosem widząc jego zawiedzioną minę
-Widzimy się na eliksirach- powiedział krótko
-Ale Draco! Przepraszam, nie chciałam!- krzyknęłam za nim i wolną ręką chwyciłam za nadgarstek- Przepraszam...- wyszeptałam ze smutkiem
-Przecież nic się nie stało. Idę po książki- powiedział wymijająco, ale przy sporządzaniu Eliksiru Śmierci go nie było...

                                ***
Jutro to jutro xD U mnie jest 1:08 ale to nic. Rozdział to rozdział ❤
                                                          #Czarna

Miniaturka I Lucmione

To były walentynki. Tak pamiętam to dokładnie. Nie poznałam w tedy własnego salonu. Był przyozdobiony balonami w kształcie serca. Było ich pełno. Na lampie, przywieszone do uchwytów szafek, magicznie zwisały z sufitu. Po prostu wszędzie. I w tedy mi się oświadczył. W słoneczny dzień.  Przyszłam później z pacy, bo miałam do wydania jeszcze parę dodatkowych egzemplarzy "Proroka Codziennego". Kiedy tylko weszłam do salonu usłyszałam romantyczną muzykę. Pewnie sam ją skomponował-umiał. Z wrażenia zabrakło mi powietrza. Poprowadził mnie do krzesła i zachęcił ręką bym usiadła. Zrobiłam to posłusznie, a on klęknął na prawe kolano, wyciągnął czerwone pudełeczko, otworzył je i ujrzałam piękny pierścionek z brylantem. Nigdy nie żałowaliśmy pieniędzy, bo nigdy nam nich nie brakowało. Odezwał się spokojnym głosem:
-Hermiono Jean Granger czy sprawisz, że moje serce będzie promieniało radością i  zostaniesz moją żoną?
-Oczywiście Lucjuszu!-i zarzuciłam mu ręce na szyję. Teraz wspominam te chwilę, siedzę na TYM SAMYM krześle, o TEJ SAMEJ porze. Nie widziałam go od 20 lat. Tak. Wiem. Długo. Czas szybko płynie. Nie mam dzieci ani wnuków. Nie mam nic oprócz tego domu, który budzi wspomnienia i pierścionka. Tak. Nie zdjęłam go. Nadal mam nadzieję, że ten list na którym widniało tylko 6 liter układających się w wyraz "Wybacz" to przeprosiny, że odszedł. Nie wiem czy na zawsze. Pewnie tak. Nie wiem dlaczego uciekł. Może bał się czegoś? Wiem tylko, że ma żonę Narcyzę i syna Dracona. Nie kontaktuje się ze mną to ja także nie jestem nachalna. Żyje w samotności przez 20 lat. Od kiedy odszedł z nikim innym się nie związałam. Nie potrafiłam. Moje serce należało do niego i nadal należy. Kto dostanie ten dom po mojej śmierci?- nie wiem. Wiem tylko tyle, że gałąź drzewa genealogicznego urywa się w miejscu gdzie pisze "Hermiona Granger Malfoy"



***
Hej, wróciłam! Może jutro dodam pierwszy rozdział! Cieszycie się? Bo ja bardzo! Oto mała miniaturka dla was! Trochę odchodzi od głównego tytułu bloga bo miniaturka to "Lucmione" (Lucjusz i Hermiona). No chciałam by jego synem był Draco więc no... Przepraszam jak komuś to przeszkadza ale taką miałam "zachciankę". Mam nadzieję, że się miło czytało :)
#Czarna

sobota, 11 czerwca 2016

Zostawcie po sobie ślad!

Część!
Muszę napisać o pewnej kwestii... Bardzo mi zależy byście pisali komentarze. Wszystko to jest anonimowo a to mnie bardziej zmotywuje do dalszego pisania. Nie wiem czy mnie ktoś czyta a tak to będę miała świadomość że jest parę ludzi na świecie których interesuje ten blog... Oczywiście jeżeli wysłuchanie moją prośbę to serdeczne DZIĘKUJĘ!
#Czarna

Ps. Przepraszam że tak późno (U mnie jest 22:20)

Prolog

Hermiona Granger chodzi do 6 klasy. Prywatnie spotyka się ze swoim chłopakiem Droconem Malfoy'em. Jak potoczą się sprawy w tym roku? Czy wytrzymają trudne momenty w związku? Czy rodzice jej chłopaka zaakceptują ją?
Witam!
To ja #Czarna. Na początku PRZEPRASZAM! Tak. Macie racje. Usunęłam tamte blogi. Oto moje wytłumaczenie: tamtą serię po prostu przepisywałąm z tego co wcześniej miałąm napisane na papierze a tą serię mam na telefonie którą piszę na bierzące i bedzie standardowo "kopiuj" i "wklej". Bedzie mi wygodniej i szybciej. Mam nadzieję że mi wybaczycie.
#Czarna